Sprawdź, od czego zacząć.
Masz już stronę albo dopiero o niej myślisz? Kilka prostych pytań, a na końcu zobaczysz, co warto zrobić dalej. 2 minuty, bez podawania maila.
Twój wynik
Podstawy masz w porządku.
Twoja strona spełnia to, czego klient oczekuje na start. Ten test nie sprawdza jednak, czy strona przyciąga klientów i jak wypada na tle konkurencji. Jeśli chcesz drugiej opinii, spojrzę na nią i wyślę Ci 3 konkretne uwagi.
Strona traci część klientów.
Każdy z tych punktów to moment, w którym ktoś mógł zadzwonić, a nie zadzwonił. Część da się poprawić na obecnej stronie, część wymaga zmian w jej konstrukcji. W rozmowie powiem Ci uczciwie, co się bardziej opłaca.
Strona raczej Ci przeszkadza, niż pomaga.
Przy tylu punktach łatanie zwykle kosztuje więcej, niż daje. Tu najczęściej sensowna jest przebudowa. Porozmawiajmy, zanim wydasz pieniądze na poprawki.
Zacznij od wizytówki Google.
To pierwsze miejsce, w którym ktoś Cię szuka, nawet z polecenia. Dobrze uzupełniona wizytówka (zdjęcia, opis, godziny, odpowiedzi na opinie) pracuje za Ciebie, a strona dojdzie, gdy zechcesz rosnąć. Mogę pomóc ją uporządkować.
Najwięcej da Ci prosta strona: Strona na start.
Jedna strona z ofertą, zdjęciami i telefonem odpowiada na pytania, zanim klient zadzwoni, i daje miejsce, do którego możesz odesłać każdego z polecenia.
Warto pomyśleć o stronie firmowej.
Kilka usług potrzebuje miejsca na opis. Inaczej klient nie wie, która jest dla niego, i dzwoni do kogoś, u kogo widać to od razu.
Najwięcej da Ci mały sklep internetowy.
Jeśli klient może kupić od razu, każda rozmowa o tym, „czy jest dostępne i ile kosztuje”, to sprzedaż, która mogła odbyć się sama.
Dobierzemy kierunek w rozmowie.
Nie każda firma mieści się w prostym schemacie, i dobrze, bo strona też nie powinna. W krótkiej rozmowie powiem Ci, jaki zakres ma sens i od czego zacząć.
Do poprawy
- pierwszy ekran na telefonieKlient decyduje w kilka sekund, czy jest we właściwym miejscu. Jeśli musi szukać, wraca do Google.
- telefon do kliknięciaNa telefonie nikt nie przepisuje numeru. Jedno kliknięcie to często różnica między telefonem a jego brakiem.
- szybkość na telefoniePo kilku sekundach czekania część osób zamyka stronę, zanim cokolwiek zobaczy.
- ceny albo skala kosztówKto nie wie, czy go stać, często w ogóle nie dzwoni.
- prawdziwe zdjęciaLudzie chcą wiedzieć, z kim będą rozmawiać. Zdjęcia z banku tego nie mówią.
- pozycja w Google na nazwę firmyJeśli nie trafia na nią nawet ktoś, kto zna nazwę, to nowi klienci tym bardziej.
- kontakty przez stronęTo najprostszy sprawdzian, czy strona pracuje, czy tylko jest.
Przy okazji uporządkujemy też wizytówkę Google, bo to ona najczęściej prowadzi ludzi do strony.
Te same pytania co tydzień to znak, że odpowiedzi powinny być w jednym miejscu, które możesz po prostu wysłać.